"Szczęścia człowieka zaczyna się wtedy, gdy zapominając o sobie, zacznie żyć dla bliźnich."

niedziela, 17 lutego 2013

Codzienne nawyki, które mogą cię zabić

  Czy jedzenie ryb, picie wody z kranu i świetne poczucie humoru mogą być niebezpieczne? Oto lista codziennych nawyków, które skutecznie skracają ci życie.


 Używanie nici dentystycznej
  Skrótem PFC oznacza się rodzinę posiadających fluor chemikaliów, które m.in. czyszczą odbarwienia. Są niesamowicie trudne do neutralizacji i występują niemal wszędzie na świecie. Niestety, wykazują również toksyczne właściwości. PFC używa się w większości przypadków do środków czyszczących, ale w niewielkich ilościach znajduje się on również w nici dentystycznej oraz szamponie. Zbyt duże stężenie tego składnika w organizmie uszkadza nerki i wątrobę.

 Fast foody oraz popcorn z mikrofali
 Jedzenie tłustego popcornu czy frytek na pewno nie pomoże ci w wygraniu maratonu. Wszyscy bowiem wiemy, że fast foody to w większości przypadków "puste kalorie". Problem z ich szkodliwością nie polega jednak tylko na tym. Podczas wielu badań naukowcy z Toronto udowodnili, że dużo szkodliwych substancji np. w hamburgerach przenika do nich z opakowań, w których są serwowane. Podobnie dzieje się z masłem, dodawanym do popcornu do mikrofalówki. Jak się okazuje, środek chemiczny w nim zawarty w skrajnych przypadkach może powodować problemy z oddychaniem

Krem z filtrem przeciwsłonecznym
Przez lata wszyscy zapewniali nas, że jedyną odpowiedzią na raka skóry jest regularne stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym. Oprócz tego, że substancja zapobiega poparzeniom skóry, blokuje również przyswajanie witaminy D. Ta niesamowita witamina zapewnia zdrowe kości, utrzymuje w równowadze system immunologiczny oraz, co ciekawe, walczy z komórkami rakowymi.

 Oglądanie telewizji

 Choć oglądanie telewizji nigdy nie było uważane za najzdrowszy z nawyków, naukowcy z Uniwersytetu w Queensland niedawno wskazali, jak wiele rzeczywiście kosztuje nas zwykły maraton filmowy. Jak się okazało, każda godzina spędzona przed telewizorem skraca nam życie mniej więcej o tyle, ile wypalenie dwóch papierosów.



 Wdychanie domowego powietrza



 Zapomnijcie o spalinach i dymie z kominów fabryk: statystycznie rzecz biorąc powietrze w twoim mieszkaniu jest cztery razy bardziej zanieczyszczone, niż to na zewnątrz . Powód, dla którego tak się dzieje, leży w powszechnym występowaniu oraz przemysłowym stosowaniu tzw. lotnych związków organicznych . Występują one niemal wszędzie – w roślinach, farbach, nowych meblach, produktach do czyszczenia, klejach. Niestety, ich skumulowanie niemal w każdym domu przekłada się nie tylko na pomniejsze problemy zdrowotne, ale także na zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów. 

 Zbyt dobry humor

Jeśli na co dzień tryskacie humorem, pora trochę zmarkotnieć. Dla waszego zdrowia oczywiście. Jak udowodniono podczas "The Longevity Project", cyklu badań które od 1921 monitorują życie 1,500 Amerykanów, wieczni optymiści umierają nieco wcześniej niż ludzie, którzy nie patrzą na świat przez różowe okulary. Dzieje się tak pośrednio dlatego, że optymiści o wiele częściej podejmują ryzyko, nie zawsze troszczą się o zdrowie, odżywają się niedbale i dosyć szybko wypalają.
 Jedzenie ryby

  Co rusz słyszy się o konieczności spożywania ryb i ich zbawiennym wpływie na nasz mózg. Faktycznie, o ile mamy to szczęście, że złapiemy własnymi rękami pstrąga w czystym strumieniu, nie powinniśmy się niczego obawiać. W każdym innym przypadku nie jest już tak różowo. Jak wiadomo od dawna, ryby mają specyficzną właściwość do kumulowania w swoim organizmie toksyn występujących w ich środowisku. A skoro morza, oceany i rzeki są coraz brudniejsze, ryby stają się również mniej zdrowe




Źródło ; ciekawe.onet.pl

STOP marnowaniu żywności !

Życie w sposób ekologiczny i przyjazny środowisku to nie tylko oszczędzanie energii czy wody i ograniczanie emisji spalin. W dzisiejszych czasach coraz większym problemem staje się przemysł spożywczy, który z uwagi na jego masowość oraz przyzwyczajenia konsumentów pochłania ogromne zasoby wody, energii i innych surowców np:  wytworzenie 1 kg wołowiny to 50 000 litrów wody zużytych w procesie produkcji i przetwarzania.
Tymczasem ludzie marnują coraz więcej żywności. Oczywiście na czele są kraje rozwinięte, gdzie żywność nie jest problemem, gdzie każdą nieświeżą bułkę zaraz można wymienić na nową. Według szacunków żywność marnowana przez mieszkańców USA mogłaby wyżywić 2 mld ludzi. Oczywiście oprócz marnowania żywności przez samych konsumentów dochodzą do tego straty w transporcie i dystrybucji oraz w przemyśle gastronomicznym.



 Na świecie marnuje się aż 1/3 wyprodukowanej żywności. Europejczycy wyrzucają do śmieci 89 milionów ton jedzenia rocznie, z czego 9 milionów ton marnują Polacy. Zmarnowana żywność to strata pieniędzy. Przy zakupach jedzenia, częściej niż w przypadku innych grup produktów, decyzje podejmowane są spontanicznie, bez planu i w rezultacie żywności trafia na śmietnik. Dodatkowo każdy, kto kupuje więcej niż potrzebuje, generuje zwiększoną konsumpcję, która wpływa także na wzrost cen.
Chcąc żyć w zgodzie z naturą powinniśmy pomyśleć też o kwestii marnowania żywności w naszym domu. Przede wszystkim powinniśmy robić zakupy zgodnie z zaplanowaną wcześniej listą, nie wrzucać do koszyka to co się nam podoba. Ponadto warto robić zakupy z niewielkim wyprzedzeniem, co pozwoli dostosować je do aktualnej sytuacji i zmniejszy czas przechowywania żywności w domu (więc i ryzyko zepsucia). Ważne jest też prawidłowe przechowywanie i konserwacja żywności. 

poniedziałek, 4 lutego 2013

Bycie Eko nie polega tylko na segregowaniu odpadów, prowadzeniu zdrowego trybu życia i uprawianiu sportu. Być Eko to znaczy być przyjaznym nie tyle dla środowiska, co dla całego swego otoczenia. Jeżeli mówisz o sobie: „Jestem EKO!” to mam nadzieję, że nie bierzesz pod uwagę wyłącznie tych ekologicznych aspektów takiego stylu bycia, a również uwzględniasz okazywanie dobra drugiemu człowiekowi.


 Coraz rzadziej spotykam Osoby, które chcą pomóc drugiemu człowiekowi – obdarzyć go miłym słowem, uśmiechem i nie żądają niczego w zamian. Dziwię się, dlaczego tak rzadko można zaobserwować wśród społeczeństwa objawy jakiejkolwiek empatii, zrozumienia, czy współczucia. Kiedyś na jednej z przerw w moim gimnazjum usłyszałam huk, a potem ogromny śmiech i brawa – pospieszyłam za tymi głosami, by zobaczyć, co się wydarzyło – ujrzałam jedną dziewczynę, która leżała przy schodach – upadła, zebrało się wokół niej wielkie grono ludzi, którzy śmiali się z niej i bili gromkie brawa, ale nikt nie był w stanie jej pomóc.. Dopiero ja byłam pierwszą osobą, która odważyła się podejść i okazać serce, a wiadomo, że w szkolnych murach pokazanie altruizmu wywołuje zazwyczaj takie same reakcje, jak jakiekolwiek inne potknięcie. Nie wiem, jak to się dzieję, że wstydzimy się i nie chcemy pomóc drugiemu człowiekowi, bo.. właściwie czy podanie ręki bliźniemu to wstyd? Upokorzenie? Słabość? Nienormalność? – Jeśli tak to jestem nienormalna i słaba. Podałam pomocną dłoń drugiemu, gdy tego potrzebował i nie wstydzę się o tym mówić.
Proxy_large

 Gdy chcesz żyć Eko – nie możesz ograniczać się tylko do pomocy swemu środowisku, zadbać o mniejsze zużycie prądu, papieru i plastiku, zamienić samochód na rower – musisz pomyśleć bardziej społecznie, altruistycznie i przyszłościowo – pomóc drugiemu człowiekowi nie tylko w sprawach ekologicznych, a tych zwyczajnych, międzyludzkich. Okaż czasem trochę serdeczności na co dzień, tak prosto i od serca, a nie tylko od święta, tylko, żeby było. Uczyń jeden miły gest każdego dnia, a zobaczysz, że zwróci Ci się ta serdeczność i pomoc, gdy też będziesz jej potrzebować. Mów o sobie – „Jestem Eko, bo.. wspieram sprawy ekologiczne i społeczne! Pomagam bezinteresownie i nie oczekuję niczego w zamian! Jestem altruistą i optymistą!”, i zmieniaj każdego dnia słowa na czyny, a wtedy zobaczysz, jak miłe jest bycie Eko, ale prawdziwie Eko.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

azylowe futrzaki



Wszystkie psy zostały porzucone, po wypadku, po zmarłym właścicielu lub zbyt agresywne. U Nas znajdują opiekę, jedzenie, wodę. Jedyne czego im brakuje to kochającego domu.
 wspomniał jeden z opiekunów w tarnowskim Azylu

 Każdy z nich na własnej skórze doznał rozczarowania ze strony człowieka, ale każdy z nich ma jeszcze nadzieję, że ktoś go przygarnie. Ktoś, kto się nim zaopiekuje i bez względu na wady, nieznośne cechy charakteru - da mu ciepło i miłość.


udostępniam kilka zdjęć psiaków, które trafiły do azylu w tym roku - aktualna liczba psiaków często ulega zmianie. 


Suczka około 3 miesiące


Suczka około 3 miesiące



Suczka w typie Husky około 3-4 lata.





Jackie jest około 2-3 latnim samcem, który trafił do Azylu w połowie stycznia 2013 roku i zamieszkuje boks nr 15. Jackie jest kochanym psiakiem, wtula się i czeka na głaskanie, jest spokojnym i wesołym psiakiem, ma piękną zadbaną sierść. Uwielbia spacery na których posłusznie idzie jak i szaleństwo na wybiegu. Toleruje obce osoby i psy. Jackie jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 30.01.2013 roku.





Czesio jest nowym mieszkańcem azylu zamieszkującym boks nr 24. Ma około 5 lat i trafił do nas pod koniec stycznia 2013 roku. Czesio to wesoły psiak, który zawsze ma uśmiech na pyszczku. Lubi kiedy jesteśmy obok, wtedy wtula się w nogi i wesoło merdając ogonkiem czeka na głaskanie. Uwielbia biegać po wybiegu i chodzić na spacery, jak każdy psiak lubi smakołyki. Toleruje obce osoby i psy. Czesio jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 5.02.2013 roku.



Franky to kolejny mieszkaniec azylu, jest samcem w typie teriera i ma około 2 lata. Trafił do nas pod koniec stycznia 2013 roku i zamieszkuje boks nr 19. Franky to psiak nie do końca ufny i przestraszony, unika kontaktu z człowiekiem. Większość dnia przesiaduje w budzie, jest w trakcie resocjalizacji. Toleruje obce psy i osoby, aczkolwiek jeszcze musi upłynąć trochę czasu zanim będzie w stanie zaufać człowiekowi.




Mozart to nowy lokator Azylu który trafił do nas pod koniec stycznia 2013 roku. Ma około 4-5 lat, zamieszkuje boks nr 25 i przypomina troszkę bernardyna. Mozart to bardzo wesoły psiak, ma dużo energii, nawet będąc przy nas w boksie jest w ciągłym ruchu, lubi z nami wszelkiego rodzaju kontakt zwłaszcza drapanie pod pyszczkiem. Uwielbia chodzić na spacery i szaleć po wybiegu, toleruje obce osoby i psy, zwraca uwagę na sąsiadów, lecz swojego współlokatora jak najbardziej toleruje. Mozart jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 4.02.2013 roku.



Sunny to około 2 letnia suczka, która trafiła do nas w połowie stycznia 2013 roku i zamieszkuje boks nr 11. Sunny jest spokojną sunią, trochę jeszcze wystraszoną, brakuje jej zaufania do człowieka. Jak każdy psiak jest łasa na smakołyki, lubi biegać po wybiegu, chodzi również na spacery. Toleruje obce osoby jak i psy. Sunny jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 21.01.2013 roku.


Doxi to około 4 letnia suczka zamieszkująca boks nr 1, trafiła do Azylu w połowie stycznia 2013 roku. Doxi jest wesołym i przytulnym psiakiem, lubi być głaskana, dawać łapki na kolana i domagać się więcej. Uwielbia szaleć na wybiegu podobnie jak chodzić na spacery podczas których grzecznie idzie merdając wesoło ogonkiem. Toleruje obce osoby jak i psy. Doxi jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 21.01.2013 roku.


Romeo jest około 5-6 letnim samcem w typie pitbulla, który trafił do azylu we wrześniu 2012 roku i zamieszkuje boks nr 7. Romeo to wesoły, energiczny psiak, uwielbia zabawy zwłaszcza w przeciąganie, aportowanie podobnie jak wodę i zabawy z nią związane. Uwielbia spacery i radosne szaleństwa na wybiegu nie zwracając szczególnej uwagi na ludzi. Nie do końca toleruje obce psy, podczas jedzenia nie zgadza się z innymi psami.


Chester to nowy lokator azylu zamieszkujący boks nr 10 i jest około 8-10 letnim samcem. Trafił do nas na początku stycznia 2013 roku. Chester jest psiakiem jeszcze troszkę wystraszonym, potrzebuje czasu na bliższy kontakt z człowiekiem. Chodzi na wybieg jak i spacery, toleruje obce osoby jak i psy. Chester jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny czyli do 23.01.2013 roku, jest to czas dla właściciela jak i dla nas, po tym okresie może iść do adopcji.


Lucky jest nowym lokatorem azylu i zamieszkuje boks nr 5. Jest około 8-10 letnim samcem i trafił do azylu w połowie stycznia 2013 roku. Lucky jest spokojnym i przyjaznym psiakiem, lubi być głaskany, wychodzić na wybieg jak i na spacery. Toleruje obce osoby i psy. Lucky jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 26.01.2013 roku, po tym terminie może iść do adopcji.


Pedro to kolejny mieszkaniec Azylu w typie rotweillera, ma około 5-6 lat i jest u nas od połowy stycznia 2013 roku. Pedro jest spokojnym i opanowanym psiakiem, lubi ciepełko dlatego często przesiaduje w budzie i wystawia pyszczek z łapkami. Jest kochanym psiakiem, podchodzi do głaskania i lubi smakołyki. Radośnie biega po wybiegu i chętnie chodzi na spacery, toleruje obce osoby, na sąsiadów nie zwraca szczególnej uwagi.



Killer to około 3-4 letnim samiec zamieszkujący boks nr 19, do azylu trafił początkiem stycznia 2013 roku. Killer jest psiakiem troszkę wycofanym i wystraszonym, całymi dniami przesiaduje w budzie. Jest nieufny względem człowieka, unika kontaktu, przy bliższym kontakcie mógłby ze strachu wykazać agresję, ma ładną biszkoptową sierść. Toleruje obce psy.


Zoja jest nową lokatorką azylu w typie husky ego, która trafiła do nas w połowie stycznia 2013 roku i ma około 3 lata. Zoja jest radosną i energiczną suczką, lubi szaleć na wybiegu i na spacerach. Opanowana i przytulna, lubi być głaskana, uwielbia smakołyki w które ciągle się wpatruje i zrobi dla nich wszystko. Ma piękną zadbaną sierść i błękitne oczyska. Toleruje obce osoby, na sąsiadów nie zwraca szczególnej uwagi. Zoja jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 30.01.2013 roku.


Pablo to około 7 letnim samiec w typie owczarka niemieckiego zamieszkujący boks nr 26. Pablo trafił do azylu na początku roku, styczeń 2013 rok, jest spokojnym zarazem posłusznym i ułożonym psem, lubi pieszczoty, spacery na których posłusznie chodzi na smyczy jak i wybieg. Toleruje obce osoby, nie wykazuje agresji wobec sąsiadów. Pablo jest na 14sto dniowym okresie kwarantanny, czyli do 17.01.2013 roku, jest to czas dla właściciela jak i dla nas na wszelkiego rodzaju szczepienia, po tym okresie Pablo będzie mógł iść do adopcji.








wtorek, 8 stycznia 2013

Siema ! - 21 finał WOŚP

Finał WOŚP to jednodniowa zbiórka publiczna, organizowana przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.  Odbywa się tradycyjnie w druga niedzielę stycznia każdego roku.
 
To jest wyjątkowy czas. Wolontariusze z całej Polski już wyruszyli z pomocą. Koncert - przystanek woodstock równierz nie pozostał w tyle, nie pomijając oczywiście celebrytów, którzy bezinteresownie promują akcję.
 
My równierz wspieramy akcję w miarę swoich możliwości. Oddajemy misie/książki na loterię fantów organizowaną na terenie naszej szkoły, oraz zgłosiłyśmy na wolontariat. Jedna z nas została wylosowana i od tej pory będzie pomagać na ten sposób.
DO TERAZ zebraliśmy już 50 638 801zł !












 






Zaprosiliśmy też znane twarze, by stworzyć limitowaną serię kalendarzy dla WOŚP (4rok z rzędu). Jest ich tylko 21, będą one licytowane tylko na allegro.

Kalendarz Celebrytów z WOŚP 2013

























środa, 19 grudnia 2012

coś z innej bajki ...


Kolejna anty-nagroda środowiskowa dla Polski



Znowu obietnica regularnego dodawania postów została złamana, ale to, dlatego że mamy zbyt wiele obowiązków i nie starcza nam czasu na realizację planów. 

Ostatnio czytałam ciekawy artykuł pod tytułem „KLIMATYCZNA ANTY-NAGRODA DLA POLSKI „ Polska została, po raz kolejny od 2008 roku, laureatem anty-nagrody klimatycznej, Skamielina Dnia. Jest ona przyznawana państwom, które blokują postęp negocjacji dotyczących klimatu. Uzasadnieniem jej przyznania jest postawa polskiego rządu na forum Unii Europejskiej. Polska powinna zmienić swoje stanowisko wobec unijnych zobowiązań dotyczących środowiska. 
Postępowanie ministra środowiska jest oburzające. Państwo nie zwraca najmniejszej uwagi na potrzeby ziemi, jest obojętne jak Polska wypadnie na arenie międzynarodowej w porównaniu z innymi państwami. Choć może się wydawać, że było to wydarzenie tylko unijne, to w rzeczywistości wywołało lawinę nieprzychylnych Polsce komentarzy i opinii. Podkreślam, że Polska pojechała tam prezentować opinie całej Unii, która szczyci się najbardziej ambitną polityką klimatyczną na świecie. Zamiast tego, wspiera brudną energetykę. 


niedziela, 9 grudnia 2012

Koniec ?? Co teraz ?

Po zakończeniu konkursu "WARTO BYĆ DOBRYM " nasza determinacja aby pomagać nie zmieniła się . Nadal chętnie i z zapałem pomagamy na przeróżne sposoby . Nie będę ukrywać ze zaniedbałyśmy bloga z powodu zbyt wielu obowiązków lecz z dumą stwierdzam że lista naszych dobrych uczynków wciąż się wydłuża . Musze przyznać ze wygrana głównej nagrody była dla nas zaskakująca . Od początku trwania akcji nie brałyśmy pod uwagę opcji ze jest to możliwe , pomagałyśmy  dlatego ze czułyśmy się usatysfakcjonowane tym ze chodź niewielkimi uczynkami w jakimś stopniu zmieniamy ten świat  . Dzięki konkursowi zrozumiałyśmy jak ludzie potrafią być bezmyślni i okrutni oraz to ze każdy może zrobić coś dobrego .


http://targi.zse.edu.pl/p/zsab/www.zsabsosnowiec.szkolnastrona.pl/container/akcja.jpg
"Wspominając dzień podsumowania konkursu WARTO BYĆ DOBRYM pamiętam wzrastający niepokój oraz stras w związku z tym ze opiekunka taj akcji chciała zadać uczestnikom kilka pytań na które nie miałam ochoty odpowiadać . Ze stresem wspominam również chwile wywołania mnie oraz innych uczestników na środek sceny . Z zażenowaniem przyznaje że gdy tam stałam to o wiele za dużo rozmawiam z moją "wspólniczką  konkursową " . Przed samym losowaniem nie docierało do mnie praktycznie nic , czułam jak serce zaczyna mi być szybciej i coraz bardziej zaczynam się denerwować , i nagle usłyszałam moje imię i nazwisko, w tym momencie wszystko się ustabilizowało pomyślałam sobie " aha okej wygrałam , to fajnie " nie czułam jakiejś euforii w pierwszej chwili oczywiście , natomiast później gdy oswoiłam się z tą myślą było naprawdę zabawnie.  "
Angelika Lisowska 

Ruszyła kolejna edycja konkursu warto być dobrym 

Znów oficjalnie uczestniczymy w II części tej akcji . Ponieważ w minionych tygodniach nie zamieściłyśmy żadnego postu postanowiłyśmy ze przynajmniej raz w tygodniu zrelacjonujemy co nowego pojawiło się lub zmieniło w świecie ekologii i nie tylko . 

W związku ze zbliżającym się okresem świątecznym jest więcej możliwości aby wesprzeć tych którzy tego potrzebują . Gdy jesteśmy na zakupach zwróćmy uwagę na ludzi którzy zbierają żywność , podarujmy im jakąś przekąskę , nas niewiele  będzie to kosztować a na pewno wywoła uśmiech na twarzy kogoś innego . Naszą uwagę skierujmy też na nastolatków którzy za niewielki datek dają kartki świąteczne zrobione przez dzieci które także starają sie wesprzeć biednych . Mogłabym jeszcze wymienić kilka pomysłów aby pomóc lecz specjalnie zwracam uwagę na te ponieważ my już spełniłyśmy nasz " moralny obowiązek"  i pomogłyśmy  . Za kilka dni  zostaniemy również kolędnikami aby wesprzeć dzieci z Afryki . Sądzę ze damy rade wykonać jakieś zdjęcia więc spodziewajcie się ich po świętach  .

środa, 24 października 2012

"Zima jest piękna do pewnego stopnia... Celsjusza.

 

Jaka temperatura zabije zwierzę , jaka człowieka, a jaka wszelkie życie na Ziemi? I w jakiej temperaturze ludziom jeszcze się  cokolwiek chce? Oto krótki przewodnik po świecie mrozów.

 

 
W jakiej temperaturze człowiek zaczyna marznąć? Reportażysta , który zimą 2007 roku odbył samotną podróż przez Syberię, przekonuje, że wiele zależy od tego, skąd ten człowiek pochodzi. – W Polsce szkoły zamyka się przy –20°C, podczas gdy w Jakucji przy –50°C – mówi. – Tam kilkanaście stopni mrozu nazywa się ociepleniem i ludzie przestają palić w piecu.

9f2ef596d5_86187360_o2_largeJednak nawet najbardziej obyci z mrozami ludzie zostali kiepsko wyposażeni przez naturę do opierania się niskim temperaturom. Rozebrana do naga osoba nie przeżyje w temperaturze 0°C dłużej niż 20 minut. Ta sama osoba zanurzona w wodzie o podobnej temperaturze będzie żyła co najwyżej 5 minut.

Oczywiście, od każdej reguły są wyjątki, których nie potrafi wyjaśnić nauka. Pewnej zimy zatonął kuter, na którym przebywało trzech islandzkich rybaków. Jak należało się spodziewać, dwóch z nich zmarło po 10 minutach przebywania w wodzie, której temperatura wynosiła 5°C. Tymczasem trzeci z nich, dopłynął do brzegu, spędzając w wodzie 5 godzin, a następnie szedł przez 3 godziny do najbliższej osady.

Na początku lutego głośno było o sprawie 13-letniego Łukasza, który nie tylko spędził 25 minut w wodzie o temperaturze 3°C, ale na dodatek spędził ten czas pod lodem. Po 40-minutowej akcji reanimacyjnej chłopca przewieziono do szpitala. Temperatura jego ciała wynosiła 20°C, choć dolna granica temperatury ciała, w której jest ono w stanie przeżyć, wynosi ok. 27°C. Mimo to, kilka dni później chłopiec odzyskał w pełni przytomność, a później również siły. Naukowcy tłumaczą ten cudowny powrót do życia zjawiskiem hibernacji.

Choć narzekamy na 30-stopniowe mrozy, do rekordów nam daleko. Najniższą jak do tej pory temperaturę w Polsce, –41°C, odnotowano w Siedlcach . Najniższa temperatura na świecie została zarejestrowana na rosyjskiej stacji  na Antarktyce  i wyniosła –89°C. Jeśli dodać do tego fakt, że w tamtych rejonach wieją lodowate wiatry, których prędkość dochodzi do ponad 300 km/h, to warunki do życia robią się naprawdę nie do zniesienia .

W innych częściach świata zaleca się znacznie przyjemniejsze rozgrzewki. Kiedy w 2008 roku temperatura w Bombaju spadła do najniższego od 45 lat poziomu +10,2°C, władze tego miasta zwołały specjalną kryzysową konferencję, podczas której zaleciły obywatelom dwa sposoby na przetrwanie chłodu: "picie rumu  oraz częste uprawianie seksu".
2012_10_facebook-13e037d15-695166-475-413_large